Piszę o rzeczach,
które ludzie ukrywają przed sobą.
Archiwum ludzi, prywatności i pamięci.
Między winem, sztuką a chaosem.
Sommelier. To ta część życia która ma w sobie coś organicznego — zapach, pamięć, czas. Wino uczy cierpliwości której nie mam.
Piszę. Trzy projekty naraz, żaden bezpieczny. Wszystkie o tym co ludzie robią kiedy myślą że są sami.
Buduję rzeczy w internecie których jeszcze nie ma. Nie dlatego że nie istnieją alternatywy — dlatego że nie istnieją właściwe.
Robię zdjęcia. Ciało, relacje, codzienność przy złym świetle. Część z nich tu wrzucam. Część nigdy nie opuszcza dysku.
"Lobby to miejsce przed.
Przed wejściem, przed decyzją,
przed tym co właściwe.
Możesz tu poczekać
albo zostać."
Trzy powieści w trakcie. Jedna o tym co się dzieje kiedy prywatność przestaje istnieć. Jedna o jedenastu ludziach i jednej bazie danych. Jedna o miejscu które nie chce być prawdziwe.
Buduję coś dla społeczności której inne platformy traktują jak rynek zbytu, nie jak ludzi. Nie kolejny sklep. Bliżej miasta. Privacy-first, Malta.
Sommeliering to nie tylko kieliszek. To rozmowa z kimś kto nie żyje o czymś co zrobił dekady temu. Piszę o tym. Polecam z nazwiskiem. Najlepsze rzeczy pisze się po trzecim kieliszku.
Ciało jako archiwum. Zdjęcia które dokumentują to co znika — relacje, momenty, skóra przy złym świetle. Część dostępna tu. Część — na zaproszenie.
Rozpoznanie instytucjonalne z Zurychu za pracę łączącą kulturę cyfrową, intymność i profilaktykę. Wystawa. Instalacja. Ready-made z codzienności.
Kilka rzeczy których nazw jeszcze nie podaję. Nie dlatego że się wstydzę. Dlatego że nie zarezerwowałem jeszcze wszystkich domen.